Sędziowskie nokauty się zdarzają - nie tylko w boksie

Dziś dotarła do nas informacja o 24 tygodniach więzienia dla piłkarza, który próbował przejechać samochodem sędziego. Ten news skłonił nas do refleksji na temat ciężkiej doli sportowego arbitra. Ta dola nie ogranicza się tylko do walki o przetrwanie konfrontacji z samochodami jeżdżącymi po boisku. Co dyscyplina, to inne zagrożenia czyhające na sędziego. A przy odrobinie pecha każde z tych zagrożeń prowadzi na deski/na murawę/na lód/na matę.

Boks - dwóch arbitrów powalonych podczas jednej walki

Koszykówka - prawy sierpowy jako veto wobec sędziowskiej decyzji

Taekwondo - olimpijski duch przygasający wobec werdyktu

Hokej - sędziowski upadek jako pierwszy klocek domino

Piłka nożna - strzał, który zakończył mecz (brak rezerwowego arbitra)

Futbol amerykański - cieszynka poniżej pasa

Karate - antrakt z półobrotem w tle

Marzena Karpińska Marzena Karpińska fot. Internet

Podnoszenie ciężarów - polska sztanga i grawitacja kontra kolano arbitra

22-letnia Marzena Karpińska nie utrzymała sztangi podczas rozgrywanych w Turcji mistrzostw świata. To jedyny przypadek na naszej liście, nie zawierający upadku sędziego, ale jednocześnie chyba w tym przypadku życie sędziego wisiało na najcieńszym włosku. Grunt, że sędzia nadal jest wśród nas, robi to co kocha i nie boi się konsekwencji. Tego życzymy wszystkim arbitrom. Upadki zdarzają się wszystkim. Nie wszyscy jednak mają możliwość upadać tak spektakularnie. Trochę współczując, trochę zazdroszcząc kariery na Youtube, zamykamy tę listę.
Więcej o: