Kto grywa ostatki, jest piękny i gładki, czyli zapowiedź XXX kolejki Ekstraklasy

''To ostatnie niedzie... toznaczychciałemzaśpiewaćżesobota, jutro się rozstaniemy''...

Ciężko to sobie wyobrazić. Budzimy się, otwieramy oczy... i nic. Żadnych emocji, żadnego oczekiwania, żadnego typowania, wolne weekendy i wreszcie będziemy mogli wyskoczyć na niedzielny obiad do mamusi. Kibiców Lecha poznamy po tym, że się nadęli z dumy, kibiców Wisły po tym, że nawet na hasło ''Ładna dziś pogoda, prawda?'' będą reagować płaczem, a kibiców innych klubów nie poznamy wcale, bo przebrani w wakacyjne ciuszki, niczym nie będą się różnić od kibiców Delecty Bydgoszcz, Ciarko KH Sanok, Orkana Sochaczew czy ciągnącego-ulicami-tłumu. Ostatnia kolejka...

- Czyli strzemienny? - popisał się barman.
- A, dobra. Lej pan.

Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok

Siedem drużyn środka tabeli (od Zagłębia Lubin do Polonii Warszawa) może już spać spokojnie. Szeregowy Orzeszko mawiał, że jak Polak głodny, to zły, ale podobno działa to też w drugą stronę i Polak jak syty, to zadowolony. The question is - what is a mahnamahna? Czyli czy zadowolonym Polakom ligowym będzie się chciało biegać i ryzykować kontuzję dla satysfakcji pokonania rywala, któremu nie zależy w stopniu równym lub większym. Argumentem ma być 200 tysięcy złotych za miejsce. Czyli Lechia teoretycznie gra o 800 tysięcy złotych do podziału.

- Chłopaki, weźcie mnie ze sobą! - wrzasnęła pewna kabaretowa dziewczynka, skuszona ilością zer.
- Ale ty się nie nadajesz, ty za mała jesteś! - odpowiedzieli zawodnicy i poszli na trening.
- Kuuuuuurde... - zasmuciła się dziewczynka i poszła sobie w siną z płaczu dal.

Jagiellonia? Jagiellonia gra o Puchar Polski. Sędziuje Szymon Marciniak. Nie wiem, po co.

Wisła Kraków - Odra Wodzisław

...wita państwa Tomasz Zimoch, mnemnemne... 90 minuta meczu, szkoda, że państwo tego widzą! Wisła remisuje z Odrą Wodzisław 1:1, a tymczasem w Poznaniu Lech przegrywa z Zagłębiem Lubin 1:3 i odżyły nadzieje Białej Gwiazdy, niczym pod wpływem jakiegoś kosmicznego respiratora nadziei, jak pod działaniem jakichś kosmicznych promieni Alfabeta... mnemnemne... fluidów, które dały wiślakom drugie życie, gdy niczym zrozpaczona Świtezianka tonęli we łzach na Stawach, tym razem absolutnie nie Suchych... Jeszcze raz zerwała się wiślacka husaria do ostatniej szarży, trener Kasperczak jak hetman Sobieski pod Chocimiem kieruje na bramkę Arkadiusza Onyszki kolejne chorągwie, kolejne piłkarskie kopie, bo oryginałów nie dowieźli, a teraz w rozpaczy wpuścił nawet na boisko Mariusza Jopa... Ta ściana gwizdów z trybun to nie ściana dźwięku Phila Spectora, to prawdziwy Chiński Mur dźwięku... i biegnie Jop... mnemnemne... na podobieństwo Skamandra, świetląc łysiną jak wiślaną falą... Ostatni rzut rożny, ostatni seans filmowy, ostatniego gryzą psy, ostatni zawsze zostaje w matni, ostatnio już nie wiem, co mówię, a Patryk Małecki pieści piłkę w narożniku boiska, przemawia do niej czule, głaszcze niczym ukochanego Puszka-Okruszka... Jeeeeeest, proszę państwa Zagłębie Lubin strzeliło kolejną bramkę!!! Ale Patryk Małecki jeszcze o tym nie wie, bierze taneczny rozbieg... a ja biorę nitroglicerynę... Piłka leeeeci, leeeeci, szybuje jak Małysz w Predazzo.. i spada na głowę Mariusza Jopa... ghgr... traa... gfhhg... rexxx... gooo... ffggtrgrt...

- Przepraszamy za usterki. W oczekiwaniu na dalszy ciąg transmisji posłuchajmy chwili muzyki...

Legia Warszawa - GKS Bełchatów

GKS nie gra już o nic, Legia też nie gra już o nic... Słucham? Puchary? E, tam. Gdyby grała o puchary, to by grała we wtorek z Polonią, że o Wiśle już nie wspomnę. Proponujemy państwu 90 minut relaksu, a o bezpieczeństwo widowiska zadba pan sędzia Piasecki ze Słupska, który tym razem nie uzna gola strzelonego z rzutu karnego. Bo... yyy... bo... Bo tak! Albo bo spalony! Albo bo strzelec miał odwrotnie założone getry!

- Przepraszam, czy pan czasem o mnie nie zapomina? - zapytało coś małego i wątłego.

Och, rzeczywiście. Szanowna Wycieczka pozwoli, że przedstawię: ta chudzina to prawdopodobieństwo dobrego meczu w wykonaniu czwartej i piątej drużyny naszej Ekstraklasy. Jego waga spada wprost proporcjonalnie do czasu niepodpisywania przez zarząd GKS-u nowych kontraktów z piłkarzami i tylko trener Ulatowski dokarmia biedactwo kawałkami ambicji z żelaznej porcji.

Polonia Bytom - Polonia Warszawa

Polonia kontra Polonia, Małgosia kontra Małgosia... Cóż, zobaczymy, jak jejmościanki poradzą sobie ostatnim meczu i która w efekcie zasłuży na rubinową broszę. Z braku rubinowej broszy nagrodą będzie ordynarna mamona - 200 000 złotych za każdą pozycję w tabeli, nieoznakowane, w niskich nominałach i nie próbujcie żadnych sztuczek, bo... Przepraszam, to nie ten film. Polonia Bytom gra o 400 000, Polonia Warszawa o 1 200 000 i teoretycznie emocje powinny sięgać zenitu, a wyplute płuca piłkarzy poniewierać się przy linii bocznej, ale coś mi mówi, że się nasi sportowcy uniosą honorem i stwierdzą, że nie wszystko da się kupić, że nie każdy jest na sprzedaż, albowiem Etos, Portos i Adidas, więc panie Hubert, kończ pan ten mecz, bo ile można tak stać?

Piast Gliwice - Cracovia

Piast na pewno będzie się starał i ambitnie walczył o zwycięstwo. Ponieważ jednak wszyscy widzieliśmy, jak Piast się stara, odszkodowania za straty moralne, związane z oglądaniem tego meczu, nie będą wypłacane, albowiem jeśli ktoś chce się walić młotkiem w palec, a Piastem w oczy, to jest to jego konstytucyjne prawo. Kwestia odszkodowań za oglądanie starań Cracovii ciągle jest przedmiotem debaty, ale pomysł chyba nie przejdzie, bo w przypadku wygranej ''Pasów'' straci rację bytu, a w przypadku przegranej - budżet państwa może nie wytrzymać. Piast walczy o życie ze świadomością, że nawet wygrana może oznaczać porażkę, a Cracovia walczy o życie Arki, ze świadomością, że nawet porażka może oznaczać wygraną. Sędziuje pan Paweł Gil - spocznij, można faulować w polu karnym i walić z łokcia

- Juhuuu! - ucieszył się Piotr Polczak.

Śląsk Wrocław - Arka Gdynia

Jeśli Arka wygra - zostaje w Ekstraklasie. Jeśli Śląsk nie wygra... może zakończyć sezon na miejscu trzynastym, a trener Tarasiewicz może zakończyć pracę przy Oporowskiej. Arka bez Labukasa i Wilczyńskiego, a Śląsk z Milą i Sotiroviciem. Arka wciąż jeszcze może spaść na ostatnie miejsce, Śląsk może wywalczyć milion złotych, a pośrodku biega pan sędzia Marcin ''nie mówimy brzydko i nie kładziemy łokci na stole'' Szulc, więc gdyby obie drużyny miały jakieś uwagi to lepiej niech do dyskusji oddelegują Spahicia i Tshibambę, bo wtedy można się uratować zwalając na dykcję. Trener Pasieka z przedmeczowym zarostem (trzy kolejki w ciągu tygodnia) zaczyna przypominać wyglądem zawołżańskiego archijereja, a trener Tarasiewicz prowadzi badania nad wykorzystaniem bidonów przy stosowaniu Zaklęcia Jeźdźców.

Lech Poznań - Zagłębie Lubin

Dwa-trzy tygodnie temu to byłby prawdziwy hicior kolejki - dwie drużyny grające piłkę wesołą, ofensywną, mające w składach prawdziwe indywidualności... na miarę Ekstraklasy, oczywiście. Dziś został na oczywiście element niepewności/nadziei, zwłaszcza, że Zagłębie dość mocno się odgraża, ale tak z ręką na sercu: kto wierzy w wygraną lubinian? Pan? Ach, pan tylko chciał wyjść... A w remis? Panowie też chcą wyjść? Ach, tylko jeden z panów, bo drugi wierzy... Szanowna Wycieczka zapyta, na jakiej podstawie sądzę, że Lech dziś wygra? Nie, nie dlatego, że stawką jest mistrzostwo Polski - w zeszłym roku też było i co z tego? Dlatego, że gdyby ''Kolejorz'' owo mistrzostwo stracił, przez następny rok byłby pewnie nazywany ''Lech ''Jop'' Poznań. Powyższa taktyka motywacyjna jest, oczywiście do wykorzystania przez sztab Lecha, a drobne sześciocyfrowe ''co łaska'' proszę przesłać mailem.

Sędziuje pan Robert Małek, ale miejmy nadzieję, że tak emocjonująco zapowiadające się widowisko będzie jak prawdziwa sztuka i obroni się samo. Przed panem sędzią też.

Korona Kielce - Ruch Chorzów

Kolejny mecz, który wjeżdża na ekran z dopiskiem ''opóźniony''. Trzy tygodnie temu mielibyśmy pewność, iskry, fajerwerki, strzały, bramki, dryblingi, relingi i pomeczowe rieslingi, a dziś możemy tylko mieć nadzieję, że Koronie będzie się chciało i że postara się stworzyć choć cień takiego widowiska, jakie mogliśmy oglądać w jej meczach z Legią Warszawa i Wisłą Kraków. Ruch Chorzów, oczywiście, da z siebie wszystko i zagra... Przepraszam, a pan z czego się śmieje?

- A widział pan mecz Ruchu z Jagiellonią?
- A widział pan pracę sędziego w tym meczu?
- A pan Marek Karkut, to, przepraszam, kto? Listonosz?

W tym momencie ktoś zadzwonił dwa razy, co przez przesądną publiczność zostało zinterpretowane jako zapowiedź dwóch bramek. Rozstrzygnięcie konkursu, czy oznacza to 2:0, 1:1 czy 0:2, nastąpi w sobotę o godzinie 18:45 plus doliczony czas gry.

''Poligonowy'' komunikat specjalny

17 maja (czyli w poniedziałek) w Krakowie, na obiektach Szkoły Mistrzowstwa Sportowego przy ulicy Szablowskiego odbędzie się kolejna edycja imprezy charytatywnej ''Trenuj z mistrzem'', z której dochód zostanie przeznaczony na leczenie dwójki maluchów: Antosia Faberskiego i Alicji Gielarowskiej. Udział zapowiedziało wielu bramkarzy klubów ekstraklasowych, więc jeśli ktoś interesuje się ciężką pracą ligowych bramkarzy, zbiera autografy, chce zaszpanować przed żoną lub pociechą, że widział/dotknął/pogadał/wytknął wszystkie błędy, klopsy i mankamenty... albo po prostu chce pomóc dwójce chorych dzieciaków, to w imieniu organizatorów gorąco zapraszam. Udział zapowiedzieli: Aleksander Ptak, Łukasz Sapela, Marcin Cabaj, Marcin Juszczyk, Wojciech Skaba, Zbigniew Małkowski, Maciej Nalepa, Krzysztof Pilarz, Sebastian Przyrowski, Mariusz Pawełek, Łukasz Merda, Juraj Baláž, Marian Kelemen, Matko Perdijić, Mateusz Bąk, Sebastian Nowak, Piotr Lech, Artur Łaciak i wielu, wielu innych bramkarzy i trenerów lig wszelakich.

Początek o 15:00.

Dla zamiejscowych/niezorientowanych/niedysponujących GPS-em - mapka ze specjalnym krzyżykiem na boisku.

A ''poligonowa'' relacja z zeszłorocznej imprezy tutaj.

''Poligon'' w ''Wygraj ligę''

Walka o podium ''poligonowej'' ligi prywatnej zakończyła się parę kolejek temu - szanse na to, by ktokolwiek dołączył do FC CEYVOLS, Brzuchorzesków i LosJebakos są mniej więcej takie, jak szanse Wisły na kolejny tytuł mistrza Polski. Na 99% znamy też zwycięzcę, ale z oficjalnym odtrąbieniem tegorocznej koronacji zaczekamy do poniedziałku - za to walka o miejsce drugie... prezes Tom Asz ma 571 punktów, prezes Ponury Golarz - 569 punktów. Napięcie rośnie! Ciśnienie rośnie! I krzywa rośnie, droga, babciu, krzywa rośnie. Im dalej w dół ligowej tabeli, tym mniejsze różnice punktowe, prezes Teoś goni prezesa praptaka, prezes bejrut ucieka przed prezesem Rumy, a prezes bercello ma solidny zgryz, bo na miejscu dziesiątym na swoje Verfluchte FC, a na jedenastym Serek Wiejski, różnica między nimi wynosi jeden punkt, a konflikt interesów siedzi w kącie i pokłada się ze śmiechu.

PS plebiscytowe. Wszystkim chętnym przypomina się o plebiscycie na najlepszą i najgorszą jedenastkę sezonu czyli FC Szanowna Wycieczka i FC Ciapciak. Wybieramy jedenastu wspaniałych i jedenastu koszmarnych oraz trenera dla każdej z drużyn i całość wysyłamy na adres andrzej.kalwa@gazeta.pl. Termin - 30 maja do północy i decyduje data stempla serwerowego. Uzasadnienia i komentarze mile widziane, czytane i niewykluczone, że cytowane.

Andrzej Kałwa

Poligon to rubryka Z czuba.pl w której Andrzej Kałwa pisze o polskiej ligowej rzeczywistości, która jaka jest - każdy widzi, a niektórzy nawet sądzą, że ją rozumieją.

Więcej o: