Baseballowa kontuzja roku

Niby dopiero początek roku, a w fantazję baseballistów nie śmiemy wątpić, ale póki co gracz New York Mets, Fernando Tatis, jest naszym faworytem do nagrody najgłupszej kontuzji roku.

18 września w meczu przeciwko Washington Nationals rezerwowy Mets doznał dość poważnej kontuzji barku w trakcie ''nurkowania'' za piłką. Ale nam nie o tą kontuzję chodzi. Okazało się, że mimo wszystko obejdzie się bez operacji i Tatis będzie gotowy na początek sezonu 2009. Mets są właśnie w trakcie obozu przygotowawczego i pochodzący z Dominkany zawodnik wziął w nim udział, potwierdzając przy okazji, że należy mu się miejsce w składzie.

W składzie miał także znaleźć się podczas poniedziałkowego sparingu pomiędzy graczami Mets. Niestety w dniu spotkania został wycofany. Powód? Konkretnego nie znamy, ale wystarczy nam oficjalne oświadczenie, które zamieścił NY Daily News:

Fernando Tatis został wykreślony ze składu po tym jak obudził się o trzeciej rano z obolałą prawą dłonią.

Resztę zostawiamy wyobraźni. Tak jak pewnie Fernando tamtej nocy.