Z czuba błędnie typuje Złotą Niedzielę (igrzysk dzień 9.)

12 lata temu podczas igrzysk w Atlancie przeżywaliśmy jeden z najwspanialszych dni w historii polskiego sportu. Paweł Nastula, Ryszard Wolny i Andrzej Wroński zdobyli złote medale drugiego dnia igrzysk - w niedzielę, Złotą Niedzielę. Drugą niedzielę rywalizacji pekińskiej również mamy nadzieję nazywać w przyszłości ''złotą'' (lub chociaż ''medalową''). Oby przyczynili się do tego Szymon Kołecki oraz nasze dwie osady wioślarzy. Ostatniego słowa nie powiedział też Szymon Ziółkowski.

Niedzielny terminarz

21 lipca 1996 (Złota Niedziela I)

Paweł Nastula - judo, kategoria -95 kg
Do Atlanty pojechał jako murowany faworyt i nie zawiódł. Najpierw pokonał mistrza olimpijskiego z Barcelony 1992, Węgra Kovasca, w ciągu zaledwie 59 sekund! Po pokonaniu dwóch kolejnych rywali, w półfinale na drodze Nastuli stanął złoty medalista z Seulu 1988, Brazylijczyk Aurelio Miguel. Na 19 sekund przed końcem Polak wykonał ippon i już mogliśmy cieszyć się z medalu. W finale czekał Koreańczyk Kim Min-Soo...

 

Ryszard Wolny - zapasy w stylu klasycznym, kategoria -68 kg

Pojechał na igrzyska dzięki ''dzikiej karcie'' przyznanej zaledwie 3 tygodnie wcześniej. Ku zaskoczeniu i radości kibiców, szybki i świetnie wyszkolony technicznie Ryszard Wolny nie dawał rywalom żadnych szans. Wysoko i bezdyskusyjnie (bez zdobycia punktu technicznego) przegrali swoje walki - Węgier (6:1), Kubańczyk (6:0) i Uzbek (3:0). Z rywalem o złoto, Francuzem Ghanim Yalouzem miał swoje ''porachunki'' z poprzednich mistrzostw Europy...

 

Andrzej Wroński - zapasy w stylu klasycznym, kategoria -100 kg

Igrzyska olimpijskie w Atlancie były jego trzecimi (złoto w Seulu, 4. miejsce w Barcelonie). W pierwszej kolejce wygrał 10:0 z Tunezyjczykiem, w drugiej przy remisie 0:0 wygrał z reprezentantem Mołdawii, w trzeciej wyciągnął wolny los, w czwartej pokonał 2:0 Kubańczyka. Taki zestaw wyniku pozwolił mu walczyć o złoto z Białorusinem Lisztwanem...




17 sierpnia 2008 (Złota Niedziela II? Medalowa Niedziela?)

 

Szymon Kołecki - podnoszenie ciężarów, kategoria -94 kg, finał o 13:00

Chodząca ambicja, interesują go tylko zwycięstwa, dąży do nich pomimo bólu ( możecie spójrzeć na jego odciski...). Jakby powiedział red. Szaranowicz: jest fajter. Gdy na igrzyskach w Sydney zajął drugie miejsce, na podium nawet się nie uśmiechnął, powiedział, że nigdy nie polubi tego medalu. W tym roku zdobył mistrzostwo Europy. W Pekinie jest jednym z faworytów do medalu, ale już tak ma, że pragnie tylko jednego - złotego. Kołeckiego podpatrywać (i jednocześnie podnosić w finale) będzie młodszy kolega - Bartłomiej Bonk.

Marek Kolbowicz, Michał Jeliński, Adam Korol, Konrad Wasielewski - wioślarstwo, czwórka podwójna, finał o 10:50

Kołecki jechał do Sydney po złoto i choć uważa, że przegrał, wrócił ze srebrem. Polska czwórka podwójna jechała do Aten też po złoto, a wróciła z niczym. Czy raczej - z koszmarami sennymi o 0,07 sek, o tyle przegrali medal. W osadzie zostali Kolbowicz (1971) i Korol (rocznik 1974), doszli młodzi - Jeliński (1980) i Wasielewski (1984). Po paśmie nieustannych sukcesów, niedawno dostali lekkiej zadyszki. I choć kandydatów do podium jest wielu (Australia, Włochy, Francja, Ukraina), to Polacy są tymi głównymi - do złota.

Polska czwórka podwójna: Jest rytm, będzie złoto

Miłosz Bernajtys, Bartłomiej Pawelczak, Łukasz Pawłowski, Paweł Rańda - wioślarstwo, czwórka bez sternika wagi lekkiej, finał o 10:10

Forma - jak u Tomasza Majewskiego - przyszła w najodpowiedniejszym momencie. W tym sezonie, osada ani razu nie płynęła w finale A o miejsca 1-6, tymczasem półfinał wygrała w pięknym stylu. Bernajtys, Pawłowski i Pawełczak razem zdobyli w 2004 roku mistrzostwo świata do lat 23, po 4 latach przyszła pora po zdobycie złota olimpijskiego. Ale na pewno nie będzie łatwo.

Mikołaj Burda, Wojciech Gutorski, Sebastian Kosiorek, Rafał Hejmej, Daniel Trojanowski, Michał Stawowski, Sławomir Kruszkowski, Marcin Brzeziński - wioślarstwo, ósemka, finał o 11:30

Wyścigi ósemek uważane są za najbardziej prestiżowe ze wszystkich w wioślarstwie, a sukces Polaków, którzy po 36 latach będą reprezentować w finale olimpijskim, porównuje się do występu polskiego sprintera w biegu decydującym o złocie. O podium będzie jednak bardzo, bardzo ciężko - Polacy awansowali do finału A zajmując czwarte miejsce w wyścigu repasażowym.

Szymon Ziółkowski - lekkoatletyka, rzut młotem, finał o 13:10

W eliminacjach Ziółkowski z wynikiem 79,55 m (najlepszy jego wynik w tym roku) zajął pierwsze miejsce w swojej grupie eliminacyjnej i powinien powalczyć o drugie złoto olimpijskie. ''Powalczyć'' to dobre określenie, w ostatnich latach zrezygnował ze współpracy z dwoma trenerami i pewności co do formy mistrza z Sydney mieć nie możemy. Ale konkurs obejrzymy, w końcu pekińskie skojarzenia z rzucaniem żelastwem mamy na razie znakomite.


Poza tym:

Polska - USA - siatkówka kobiet, 6:30

Mecz o wszystko? Mecz o wszystko to był z Japonią i siatkarki niestety go przegrały. Formułki ''musimy wygrać jak najwyżej w każdym secie, tak by mieć jak najlepszy bilans małych punktów i liczyć na potknięcie Japonii w meczu z Chinkami'' nie wzbudzają w nas zaufania. Polki może i pokonają USA (3:1?), ale to i tak nic nie da. Sorry, ale nie wierzymy, że tabela ułoży się odpowiednio dla nas. Umiesz liczyć - licz na siebie.

Lekkoatletyka

W pierwszej rundzie 400m przez płotki wystartuje Anna Jesień. Polka jest brązową medalistką z zeszłorocznych mistrzostw świata w Osace i w Peknie postara się powtórzyć ten rezultat. W pierwszej rundzie 100 m ppł wystąpi Aurelia Trywiańska-Kollasch (14:34), a w kwalifikacjach skoku wzwyż Michał Bieniek (od 14:20). W maratonie (start o 1:30) pobiegną Dorota Gruca i Monika Drybulska. Ponieważ nie są ani Kenijkami, ani Etiopkami, o miejsa w pierwszej piątce będzie strasznie ciężko.

Wioletta Frankiewicz - lekkoatletyka, bieg na 3000 m z przeszkodami, finał o 15:30

Od Polki lepsze czasy w tym sezonie ma jakieś sześć rywalek i nie spodziewamy się miejsca wyższego niż właśnie siódme.

Monika Michalik - zapasy w stylu wolnym, kategoria 63 kg, początek walk o 3:30

Polka to trzecia zawodniczka świata z 2007 roku i wielokrotna medalistka mistrzostw Europy (w tym brązowa z 2007). Fakt, że pierwszy raz o niej słyszymy próbujemy wytłumaczyć tym, że jest debiutantką na igrzyskach. Rywalka w 1/8 finału jest wymagająca - Białorusinka Kilko to wicemistrzyni Europy. Kolejne przeciwniczki łatwiejsze nie będą. Jeśli Polka zaprezentuje determinację Ryszarda Wolnego - szanse na podium ma. Ale jest to warunek konieczny sukcesu. Niestety wcześniej walczącym Polakom tej determinacji i odporności psychicznej zabrakło, więc na jej udział w finale (10:50) za dużo pieniędzy byśmy nie postawili.

Agnieszka Wieszczek - zapasy, kategoria 72 kg, początek walk o 3:30, finał 11:45

W 1/8 finału rywalką Polki, podobnie jak Michalik brązowej medalistki ME 2007, będzie Kamerunka Laure Ali Annabel. Z jej pokonaniem nie powinno być problemu, ale już prawdopodobna ćwierćfinałowa przeciwniczka - Niemka Anita Schatzle pokonać raczej się nie da.

Łukasz Kwiatkowski - kolarstwo torowe, sprint, godzina 5:20

W sobotę bardzo liczyliśmy na innego kolarza torowego - Rafała Ratajczyka. Kolejny raz tego błędu nie popełnimy. Inne nacje mają od nas dużo lepszych kolarzy torowych.

Robert Kraskowski - strzelectwo, trzy pozycje, eliminacje o 3:00, finał o 7:30

Polak sukcesy odnosił, ale dawno, dawno temu. Wejście do finału w Pekinie będzie wielkim sukcesem i ukoronowaniem kariery.

Żeglarstwo

Żeglarze nie mają szczęścia do pogody. Na niedzielę przełożono finałowy wyścig w klasie Finn z Rafałem Szukielem. Polak nie ma już szans na medal, ale może jeszcze poprawić dziewiątą lokatę. W klasie Star w kolejnych wyścigach wystartują Mateusz Kusznierewicz z Dominikiem Życkim, w klasie RS:X Zofia Klepacka i Przemysław Miarczyński, w klasie Laser Maciej Grabowski, a w klasie Laser Radial Katarzyna Szotyńska.

Więcej o: