Ransford Osei, Czarna Gwiazdka w Legii

O Andersonie Cueto, Peruwiańczyku z Lecha mówi się, że to największy talent jaki trafił do polskiej ligi. Sęk w tym, że porównania do Robinho i inne komplementy wychodzą tylko z obozu poznańskiego, a tak naprawdę nie wiadomo na co młodziana stać. Ransford Osei, którego Legia niedawno wypożyczyła do końca sezonu, swoje umiejętności pokazał całemu światu w ubiegłym roku - na Mundialu do lat 17 w Korei.
Czy Chelsea i Manchester interesowały się piłkarzem Legii?

Rafał Stec: Legia znalazła skarb czy ktoś jej wcisnął kit?

Będziemy szczerzy: od czasu gdy dowiedzieliśmy się, że Ghańczyk będzie grał dla Legii, nadal szukamy szczęki pod stołem (każdy swojej). Osei pewnie potwierdzi swój wielki talent i prędzej czy później trafi Premiership, ale fakt, że (choćby na pół roku) udało się sprowadzić do Warszawy zawodnika, którego chciał Manchester United, Arsenal i kilka innych angielskich teamów, jest dużym sukcesem transferowym włodarzy Legii (zresztą chyba jedynym tej zimy). Nawet jeśli są tacy, którzy wyczuwają ściemę.

Osei, został uznany przez "World Soccer Magazine" za jednego z 50-ciu najbardziej zdolnych młodych piłkarzy chciałby "strzelać głową jak Patrick Kluivert, panować nad piłką i być szybkim jak Samuel Eto'o i wykańczać akcje jak Thierry Henry" (hm, o nauczycieli tej klasy w Orange Ekstraklasie może być ciężko).

Turniej w Korei był wielkim sukcesem zarówno drużyny "Black Starlets" (IV miejsce) jak i samego Oseia, zdobywcy Srebrnego Buta dla wicekróla strzelców. Oto 3 z 6 goli strzelonych przez mierzącego zaledwie 168 cm napastnika na Mundialu U-17 (trafił również 2 razy przeciw Trynidadowi i Tobago oraz raz w meczu o III miejsce z Niemcami).

Mecz grupowy, Niemcy 2:3 [1:29 skrótu]



Mecz grupowy, Kolumbia 2:1 [1:00 skrótu]



1/4 finału, Peru 2:0