Boks. Syn George Foremana nosi koszulkę z Muhammadem Alim. Co na to ojciec? "Mam nadzieję, że mnie nie znokautuje"

George Foreman opublikował na Twitterze zdjęcie syna w koszulce z napisem "Muhammad Ali". "Mam nadzieję, że mnie nie znokautuje" - żartuje były pięściarz, który przegrał z Alim słynną walkę "Rumble in the Jungle".
Były mistrz świata wagi ciężkiej ma do siebie dystans. Inny ojciec mógłby się obruszyć, zapytać: "jak to, czemu nie masz koszulki z moim nazwiskiem"? Ale Foreman podszedł z dystansem i opublikował zdjęcie syna na Twitterze z komentarzem: "Mam nadzieję, że mnie nie znokautuje".





To oczywiście nawiązanie do słynnej walki z 1974 roku. Promotor Don King zorganizował wówczas walkę Foremana z Alim w Kinszasie (dawniej Zair, dziś Demokratyczna Republika Konga), którą nazwano ''Rumble in the Jungle'' (ang. bijatyka w dżungli). Foreman był faworytem, bo rozprawił się w drugiej rundzie z Joe Frazierem, ale i Kenem Nortonem, a obaj wcześniej wygrali z Alim. Niepokonany legitymował się rekordem 40 zwycięstw, w tym 37 przez KO...

Ale walkę, przez wielu uważaną za największą w historii boksu, wygrał Ali. Dopingowany przez miejscową publiczność (Zairczycy krzyczeli ''Ali bomaye!'' co znaczy ''Ali, zabij go!'') przez siedem rund tylko się bronił i unikał nokautu, a może został zepchnięty do tak głębokiej defensywy? Faktem jest, że w końcówce ósmej odsłony wymęczonego nieskutecznymi atakami Foremana, który już stawiał wszystko na jedną kartę, zaskoczył błyskawiczną akcją i znokautował w wielkim stylu.

Po tej walce Foreman i Ali zostali przyjaciółmi. W 1996 roku podczas ceremonii rozdawania Oscarów Foreman pomógł schorowanemu Alemu przejść po schodach na scenę.

Karolina Woźniacka wystąpiła w sesji dla magazynu "Esquier". Klasa i piękno![ZDJĘCIA]