Irlandia Płn. gra na Euro, więc przebiegł przez miasto w "stroju Borata"

Dziennikarz radia Talk Sport Colin Murray w lutym 2014 roku zobowiązał się, że jeśli Irlandia Północna awansuje na Euro 2016, przebiegnie przez centrum Belfastu w "stroju Borata". W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia słowa dotrzymał.
Przez centrum Belfastu w stroju Borata W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia wywiązał się z obietnicy Dziennikarz radia Talk Sport Colin Murray w lutym 2014 roku zobowiązał się, że jeśli Irlandia Północna awansuje na Euro 2016, przebiegnie przez centrum Belfastu w "stroju Borata". W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia słowa dotrzymał. Irlandia Północna rywalizowała w grupie z Rumunią, Węgrami, Finlandią, Grecją i Wyspami Owczymi. Po sześciu zwycięstwach, trzech remisach i porażce zajęła pierwsze miejsce. Murray dotrzymał słowa sprzed blisko dwóch lat. Ubrany w cieniutkie paski materiału niczym filmowy Borat, przebiegł się w sobotę ulicami centrum Belfastu. W środku dnia, gdy wiele osób ruszyło na świąteczne wyprzedaże do sklepów. Murray nie był sam. Razem z nim przez miasto biegło kilkunastu mężczyzn, którzy wykorzystali okazję, by zrobić także coś dobrego - zbierali datki na fundację wspierającą aktywność fizyczną niepełnosprawnych dzieci. W sumie uzbierali pięć tysięcy funtów. - Cieszę się, że jeden głupi tweet obróciliśmy w fajną imprezę. Jestem zaangażowany w fundację od lat, to była okazja, by zebrać trochę kasy - powiedział.

Irlandia Północna rywalizowała w grupie z Rumunią, Węgrami, Finlandią, Grecją i Wyspami Owczymi. Po sześciu zwycięstwach, trzech remisach i porażce zajęła pierwsze miejsce. Murray dotrzymał słowa sprzed blisko dwóch lat. Ubrany w cieniutkie paski materiału niczym filmowy Borat, przebiegł się w sobotę ulicami centrum Belfastu. W środku dnia, gdy wiele osób ruszyło na świąteczne wyprzedaże do sklepów.

 

xTwitter

 

Murray nie był sam. Razem z nim przez miasto biegło kilkunastu mężczyzn, którzy wykorzystali okazję, by zrobić także coś dobrego - zbierali datki na fundację wspierającą aktywność fizyczną niepełnosprawnych dzieci. W sumie uzbierali pięć tysięcy funtów.

- Cieszę się, że jeden głupi tweet obróciliśmy w fajną imprezę. Jestem zaangażowany w fundację od lat, to była okazja, by zebrać trochę kasy - powiedział.