Robert Lewandowski odbiera swoje rekordy Guinnessa z uroczym zakłopotaniem [ZDJĘCIA, WIDEO]

Strach pomyśleć, co by było, gdyby odbierał Złotą Piłkę.

No dobrze, Złotej Piłki za ten rok nie odbierze (skandal, powtarzamy cichutko w trybie ceterum censeo), za to odebrał właśnie certyfikaty czterech, pobitych przez siebie, Rekordów Guinnessa: najszybszy hat-trick (3 min i 22 s), najszybciej strzelone cztery (5.42) i pięć (8.59) bramek, i za najwięcej goli zdobytych przez zawodnika, który wszedł z ławki rezerwowych.

Certfikaty rekordów zostały wręczone Lewandowskiemu przez panią Seydę Subasi Gemici, a przyjęte z uroczym uśmiechem, lekkim zakłopotaniem i odrobiną niezręczności.

 

 

- Ten historyczny dzień pozostanie na zawsze w mojej pamięci - powiedział Lewandowski po odebraniu certyfikatów. No cóż, w naszej też.

Przed piątą nie wrócę! Memy po szalonym wyczynie Lewandowskiego