Liga Mistrzów. Andy Murray pod wrażeniem formy Lewandowskiego

"Czy Lewandowski sobie żartuje?" - spytał we wtorek na Twitterze najlepszy brytyjski tenisista Andy Murray. Dodał też hashtag #potent czyli #silny.
Lewandowski strzelił kolejno pięć goli Wolfsburgowi, dwa Mainz, a we wtorek trzy w meczu z Dinamem Zagrzeb. Nic dziwnego, że formę Polaka zauważają nawet ci, którzy dotąd nie należeli do jego fanów. Na przykład Andy Murray.



Murray zainteresował się Lewandowskim, bo wkrótce Polak zmierzy się z jego ulubionymi drużynami: Arsenalem Londyn w Lidze Mistrzów i reprezentacją Szkocji w eliminacjach Euro 2016.

Pod wpisem Murraya rozgorzała dyskusja. "Nie będzie nam do śmiechu, kiedy Lewandowski przyjedzie na Emirates 20 października..." - napisał znany angielski dziennikarz Piers Morgan. "Szczególnie, jeśli Ospina będzie w bramce..." - odpisał mu Murray, nawiązując do wtorkowej wpadki Kolumbijczyka, który strzelił sobie samobója.

Na wpis Murraya zareagował też oficjalny kanał Ligi Mistrzów na Twitterze. "Czy podoba Ci się dzisiejszy 'one-man show', Andy?" - padło pytanie. Murray w odpowiedzi spytał, jaki jest rekord w liczbie bramek zdobytych w trzech kolejnych meczach. I zagiął prowadzącego konto: "Zajmujemy się tylko Ligą Mistrzów, więc nie umiemy odpowiedzieć... Zobaczymy, czy Arsenal zatrzyma tę serię w trzeciej kolejce!".

O błyskotliwej karierze i pasjach Roberta Lewandowskiego przeczytaj w książce "Pogromca Realu" >>



"Oooopspina" i inne kpiny z Anglików. Rośnie presja wokół Cristiano Ronaldo [OKŁADKI]




Jak wypadnie Lewandowski w meczach ze Szkocją i Arsenalem?