Wszystkie reprezentacje mundialu w Brazylii - jak je widzą, jak je piszą

Cambridge University Press opublikowało listę trzech najczęściej używanych wobec każdej z mundialowych reprezentacji słów. Amerykanie byli m.in. "bohaterscy", Urugwaj okrył się "hańbą", a Argentyna "Messi", "Messi", "Messi"

Najstarsze nieprzerwanie działające wydawnictwo na świecie nie powinno się mylić, ale czy ktoś uwierzy, że Anglia była przede wszystkim "fascynująca"? No ale to nie wina Cambridge, jeśli rzeczywiście tak mówiono i pisano o Anglikach w mediach.

Argentyna była m.in. "nieprzekonująca", Belgowie to rzeczywiście "czarne konie", Kolumbia była "nieprzewidywalna", Chorwacja "niebezpieczna", a Francja "defensywna".

Jeśli idzie o Ghanę, to idzie przede wszystkim o "pieniądze". I "strajk". Włosi grali "wolno" i wzbudzali "pesymizm".

Japonia była "rozczarowująca" i "sfrustrowana", Meksyk "zdeterminowany" i "utalentowany", a Holandia "zapierająca dech w piersiach".

W przypadku Portugalii dominowały "frustracja", "ego" i "rozczarowanie", w przypadku Hiszpanii "upokorzenie" i to, że było "słabo".

Amerykanie, jakżeby inaczej, byli "bohaterscy" i "odważni", a jeśli mówiło się o Urugwaju, to najczęściej używanym słowem było... "ugryzienie". Tuż za nim uplasowała się "hańba", czyli ulubione (jedno z dwóch) słówko Didiera Drogby.

Oto pełna lista:

Jak ich pisząCambridge