Sport.pl

Wielkie Igrzyska Głupków na zakończenie Ekstraklasy

Za nami ostatnia ligowa kolejka, a w nas przekonanie, że ten sezon i rozstrzygnięcia Ekstraklasy miewały znamiona szaleństwa. Stąd ranking wszystkich drużyn Ekstraklasy z przypisanymi im konkurencjami w Igrzyskach Głupków wg Latającego Cyrku Monty Pythona.

Polonia Bytom - Nieumiejący pływać

Polonia wprawdzie utrzymywała się na powierzchni dość długo, ale ostatecznie spoczęła na dnie i już się z tego dna nie podniosła. Bytom żegna Ekstraklasę w kiepskim stylu, którego nie nazwalibyśmy nawet dowolnym, bo to Legia dyktowała warunki w ostatnim meczu topielców.

Arka Gdynia - Kopiący żebraka

Arka również miała problemy z pływaniem i w rundzie wiosennej zaczęła gwałtownie tonąć. Dziś cały zespół siedzi w szalupie ratunkowej kibicując kiepskiej sytuacji finansowej Górnika Zabrze, który może nie dostać licencji na grę w Ekstraklasie w przyszłym sezonie, a wówczas Arka uratuje się przed spadkiem.

Cracovia Kraków - Budzący sąsiada

Cracovia jest od dwóch sezonów przede wszystkim łatwym dostarczycielem punktów - kto z tej okazji nie korzysta, bardzo żałuje. Wisła, którą Cracovia obudziła w przedostatniej kolejce poprzedniego sezonu zabierając jej łatwe dwa punkty i w konsekwencji mistrzostwo, tym razem każdą okazję na pokonanie Cracovii wykorzystywała i ma tytuł.

Korona Kielce - Skaczący nad pudełkami zapałek

Na początku sezonu wydawało się, że Korona ma ambicje i będzie walczyła o najwyższe cele w Ekstraklasie. Przekonanie to zostało zweryfikowane w rundzie wiosennej, kiedy kielczanie postanowili zadomowić się na dole tabeli i pilnować miejsca 13., gwarantującego utrzymanie się w lidze. Nisko zawieszona poprzeczka i słaby wynik, choć wysokość zaliczona.

Ruch Chorzów - Głusi

Ruch Chorzów jest drużyną, która przespała cały sezon i w zasadzie gdyby zapytać o jego finał, mogliby okazać się zaskoczeni tym, że w ogóle się rozpoczął. Jedyna drużyna która nie zaliczyła ani strefy spadkowej, ani medalowej. Być może wciąż stoją na linii, w wykroku, a starter daje popisy salw z pistoletu.

Zagłębie Lubin - Przechodzący pod poprzeczką

Jedni mieli poprzeczkę zawieszoną za nisko, inni za wysoko, a Zagłębie wyglądało trochę tak, jakby nie miało zamiaru nigdzie skakać, o nic walczyć i po prostu przeszło pod poprzeczką, trzymając się bezpiecznie strefy, w której ani puchary, ani spadek im nie groźny.

GKS Bełchatów - Przejeżdżający staruszkę

Niewyraźna, wręcz nijaka końcówka sezonu zupełnie zatarła wspomnienie o udanym początku rozgrywek. Jedynym godnym odnotowania mógł być ostatni mecz sezonu, w którym bełchatowianie mieli okazję wyrzucić z ligi najstarszy polski zespół. Staruszka Cracovia została przejechana, ale życie zachowała.

Widzew Łódź - Nieumiejący zdejmować stanika od przodu

Widzew tak jakby bał się miejsca na podium, jakby ono parzyło - co się dobijał w górne partie tabeli, to chwilę później znów wiele tracił. Było tak również w ostatniej kolejce, po której spadł z 6. miejsca na 9. Znacznie lepiej grało się w tym sezonie łodzianom, gdy musieli atakować rywali zza pleców.

Lechia Gdańsk - Nie umiejący iść po linii prostej

Lechii bardzo zależało na grze w europejskich pucharach i dlatego ambitnie walczyła o miejsca 2-4. Niestety, gdańszczanie za każdym razem, kiedy wydawało się, że są już na dobrej drodze, tracili równowagę i spadali poniżej upragnionej czwórki. Przewrócili się też przed samym końcem rozgrywek i spadli aż na 8. pozycję.

Polonia Warszawa - Obrażający kelnera

W zasadzie chodzi bardziej o prezesa Polonii, ale skoro KSP=JW, można powiedzieć, że Czarne Koszule były najbardziej konfliktogennym zespołem w lidze. Prezes przeganiał kolejnych trenerów, obrażał kolejnych zawodników, a nerwowa atmosfera nie mogła działać mobilizująco na drużynę, która na boisku też miała swoje humory.

Górnik Zabrze - Strzelający do siebie

Zabrzanie mieli sezon, który z pozoru wyglądał bardzo dobrze, a nastroje po 6. miejscu w lidze powinny być bardzo optymistyczne. Niestety, pod spodem czaiła się depresja związana z problemami finansowymi, które mogą zadecydować o zniknięciu Górnika z Ekstraklasy.

Lech Poznań - Pozbawieni poczucia kierunku

Mistrz Polski od początku sezonu był jakby rozkojarzony. Rozpraszały go rozgrywki Ligi Europejskiej, roszady na stanowisku trenera, kłopoty kadrowe. W efekcie Lech Poznań błąkał się po tabeli, jak otępiałe, ranne zwierze, bez celu - bez wiary w jakichś konkretny cel. 5. miejsce po wizycie nawet w strefie spadkowej to łagodny wymiar kary.

Jagiellonia Białystok - Nietrzymający moczu

Jaga zaczęła rozgrywki imponująco. Przez 11 kolejek prowadziła w tabeli, ale na półmetku potrzeby fizjologiczne zaczęły dawać się we znaki. Najpierw białostoczanie popuścili Kamila Grosickiego, później oddali pierwsze miejsce Wiśle Kraków, aż w końcu znaleźli się dopiero na 4. miejscu w Mistrzostwach Polski.

Legia Warszawa - Strzelający do przywiązanego królika

Wydawało się, że Legia będzie miała w tym sezonie we wszystkim z górki. Ambitny trener, duże zakupy przed sezonem, piękny nowy stadion i pogodzeni z klubem kibice. Ostateczny wynik, biorąc pod uwagę ambicje klubu, można uznać za przyzwoity. Przywiązany królik okazał się równie trudnym celem, jak uciekający królik.

Śląsk Wrocław - Nie wiedzący, że wyścig zaczyna się na odgłos strzału

Wrocławianie wyglądali w tym sezonie, jakby dopiero po upływie 11 kolejek ktoś poinformował ich, na czym polegają zawody w piłkę nożną i na czym polega wspinanie się po drabince ligowych rozgrywek. Ale jak już wystartowali, problemy się definitywnie skończyły.

Wisła Kraków - Bawiący się z paniami

Zawody w jak najbardziej efektowne zabawy przy szampanie i kobietach to najprzyjemniejsza konkurencja - taki zresztą zdaje się był cały sezon dla Wisły Kraków, która wygrała ligę bez specjalnego wysiłku - na pewno w mniej dramatycznych okolicznościach, niż mistrzostwo straciła sezon wcześniej.

Więcej o: