Sport.pl

Z Czuba Watch: Tuzimek o Lacie jak o dziewczynie ze wsi

Dariusz Tuzimek, obecnie szef nSportu, w dziennku "Polska" odnosi się do koncepecji, w której Grzegorz Lato miałby być prezesem PZPN. Nam z Dariuszem Tuzimkiem i jego koncepcjami nie zawsze było po drodze, ale tym razem myślimy bardzo podobnie.

Tuzimek pisze, że uwielbiał Latę jako zawodnika, za swoje dokonania piłkarskie Lato powinien dostać worek medali i miejscówkę w loży honorowej na meczach reprezentacji. Wraz z wódką, śledziem i cebulką. Ale...

Niestety, wszystko, co pan Grzegorz miał do zaoferowania polskiemu futbolowi, już zaoferował. Na boisku. (...) Niestety, nie wszyscy podzielają ten pogląd. Jest w PZPN grupa działaczy, która wierzy, że Lato będzie kiedyś prezesem związku. Pasuje wszystkim, bo wszyscy myślą, że są od niego mądrzejsi i będą nim kierować z tylnego siedzenia. Prezes Listkiewicz zabrał Latę na Euro 2008 i ciągał po salonach, chcąc pokazać, jakich to mamy wspaniałych działaczy.

Robienie z Laty męża stanu to kpina. Daremny trud. Moim zdaniem Listkiewicz z równym skutkiem mógł ciągać za sobą szafę pancerną, którą na co dzień trzyma w gabinecie na Miodowej. Wdzięk i gracja na porównywalnym poziomie, a wiadomo, że taki mebel przynajmniej nie palnie nic głupiego. Lato na mistrzostwach robił wielką furorę.

Jego popisowy numer w Bad Waltersdorfie to ściśnięcie komuś ręki na przywitanie. Ale takie ściśnięcie, żeby ściskanemu oczy wyszły z orbit (pan Grzegorz śmieje się wtedy do rozpuku). Wyrafinowane i subtelne, co?

I dalej:

Jeden mój kolega mawia ze smutkiem w głosie: "Dziewczynę ze wsi zawsze się uda wyciągnąć, wsi z dziewczyny nigdy". Hm, nie wiem dlaczego, ale akurat teraz to powiedzonko mi się przypomniało.

Problem Panie Dariuszu chyba jest taki, że zarówno pana felietony jak i nasze paszkwile, które z rejtanowskim wdziękim co jakiś czas próbujem pisać - nie pomogą. My już straciliśmy wiarę w to, że Grzegorz Lato może nie zostać prezesem PZPN - wczoraj w Sheratonie telewizje przepytywały go częściej niż obecnego prezesa, a one zawsze mają dobry węch do tego, co i jak. Jeden z wywiadów wyglądał tak:

Polsat News: Jest Pan najpoważniejszym kandydatem na prezesa PZPN. Jaki jest pana plan? Co zrobić, żeby było lepiej z polską piłką?
Lato: Przepraszam, nie słyszę.
Polsat News: Co zrobić, żeby było lepiej z polską piłką?
Lato: Mamy bardzo zdolną młodzież, ale obce kraje ją drenują.
Polsat News: Ale co zrobić, żeby było lepiej z polską piłką?
Lato: Jak ja bym wiedział takie rzeczy, to byłbym bardzo bogatym człowiekiem. Mamy bardzo zdolną młodzież. Kilku piłkarzy musi odejść i nowi muszą grać w kadrze Beenhakkera.

Ale - niech żywi nie tracą nadziei!

Czytaj także:

The best of Grzegorz Lato

Lato prezesem? A to nie trzeba umieć czytać i pisać?

Więcej o: