Sport.pl

Z Czuba Watch: Stefan Systemowiec

Stefan Majewski jest kandydatem na trenera reprezentacji. Informacja jest 1) straszna, bo napisały o tym aż dwie gazety; 2) nie aż tak straszna, bo w obu gazetach pisał ją jeden autor 3) dziwna, bo nie napisała o tym gazeta trzecia.

Informacja pojawiła się w "Przeglądzie Sportowym" i "Fakcie" (w "Dzienniku" - co dziwne - nie). Kandydatami na asystenta trenera reprezentacji - a docelowo głównego prowadzącego są - zdaniem prezesa Listkiewicza - Dariusz Dziekanowski, Jan Urban, Bogusław Kaczmarek i Stefan Majewski.

We wspomnianych artykułach nie ma żadnych konkretów, ale zatytułowane są "Listkiewicz pamięta o Majewskim" i "Prezes pamięta o Majewskim". Coś wisi w powietrzu.

Zastanówmy się - Dariusz Dziekanowski nie, bo jest postacią, delikatnie mówiąc, nieobliczalną. Jan Urban - raczej nie, bo Legia go nie puści tak łatwo. Bogusław Kaczmarek - na Boga, nie! A więc zostaje nam tylko Stefan 'Systemowiec' Majewski. Jeśli tak, to rzeczywiście dobrze by było, żeby zaczął pracować z kadrą jak najwcześniej. Piłkarze będą mieli dwa lata na nauczenie się wszystkich schematów w grze zarówno ofensywnej, defensywnej, jak i destrukcyjnej (w szerokim tego słowa znaczeniu) zanim Majewski obejmie kadrę. Dwa lata - mało, nauki dużo, systemy skomplikowane, a piłkarz od nauki odzwyczajony. Ale lepsze dwa lata, niż potem zaskoczenie. Bo jeśli zaskoczenie będzie zbyt duże, to możemy nie awansować na kolejne Euro. To w Polsce.

Więcej o: