Sport.pl

Sport dla ciebie: szachoboks

Jeżeli masz niezły prawy prosty, a obrona sycylijska nie kojarzy Ci się z mafią, to mamy dla Ciebie idealną dyscyplinę sportu : połączenie szachów i boksu. Oryginalna nazwa tej dyscypliny to chessboxing, po polsku szachoboks.
.Szachoboks wymyślił w 2003 roku Holender Iepe Rubingh, dla którego inspiracją był komiks Enki Bilala "Zimny Równik", w którym głównym wątkiem był pojedynek szachoboksu. Dzięki dwóm panom mamy sport, który w swoim założeniu ma łączyć sport umysłowy ze sportem walki, zgodnie z zasadą: "w zdrowym ciele zdrowy duch". Iepe Rubingh był pierwszym mistrzem świata w szachoboksie, a obecnie jest prezesem światowej organizacji szachobosku WCBO.

Jak czytamy na stronie internetowej WCBO motto tej dyscypliny brzmi w wolnym tłumaczeniu : "Bitwy wygrywa się w ringu, a wojny przy szachownicy". Trudno się nam z tym zgodzić, bo zasady gry ewidentnie faworyzują bokserów.

Pojedynek składa się z maksymalnie z 11 rund : sześć 4 minutowych rund szachów i pięciu 2 minutowych rund boksu. Pomiędzy każdą z rund jest minutowa przerwa na ubranie i ściągnięcie rękawic, ewentualnie na sprawdzenie czy wszystkie zęby (i pionki) są na swoim miejscu. Wygrywa się przez zamatowanie przeciwnika na szachownicy, albo przez znokautowanie przeciwnika na ringu. Gdy na szachownicy jest remis, a braknie już rund - wygrywa ten, który zdobył więcej bokserskich punktów. Jeśli tu także jest remis - wygrywa grający czarnymi pionkami.

Co z tego, że Garry Kasparow wygrałby z Mike'm Tysonem milion partii szachowych na milion, jak nie przeżyłby ani jednej rundy w ringu. A Mike musiałby tylko przez 4 minuty zastanawiać się (albo przynajmniej poudawać, że myśli) nad czter ruchem i później w ringu rozstrzygnąć pojedynek na własną korzyść.

Na stronie federacji można zobaczyć wiele zdjęć, filmów i kalendarz planowanych imprez WCBO. A jeżeli wierzyć autorom strony to trochę się będzie działo w szachoboksie w tym roku : Los Angeles, Paryż, Praga, Zurych, Berlin, Moskwa...

Trochę filmów:

W 1979 powstał w Hongkongu film pod tytułem do zapamiętania: "Shuang ma lian huan", w USA dystrybuowany jako "Mystery of Chess Boxing". Oto trailer:



W filmie nie grają ani w tradycyjne szachy europejskie, ani w tradycyjne szachy chińskie. Pokazują natomiast jak wykorzystać techniki pionkowe w technikach służących do okrutnego rozbijania ludziom głów. Zdecydowanie klasyka gatunku.

A tu film ze zwykłym szachoboksem: